środa, 20 marca 2013

Recenzja podkładu BOURJOIS "123 Perfect"

Czytając obietnice producenta co do tego podkładu można by stwierdzić - "tak! on jest idealny! to jest to, czego szukałam!" W dodatku znana i dobra marka, więc czego chcieć więcej.
Otóż nic bardziej mylnego...
Zachęcona ładną formułką na opakowaniu: "Podkład matujący. Trwałość do 16 h. Jednolita cera - zero niedoskonałości - dzięki kombinacji 3 grup pigmentów. * żółte - usuwają cienie; * różowe - ożywiają cerę; * zielone - tuszują zaczerwienienia." oraz przeceną na wszystkie podkłady, która była w tym czasie w Rossmannie - kupiłam.
Z bólem serca muszę stwierdzić, że to było moje najgorzej wydane 40 zł od dawna. Już po pierwszym użyciu miałam ochotę wyrzucić go do śmietnika. Ale stwierdziłam, że może za jakiś czas się do niego przekonam, że może to ja zrobiłam coś nie tak, więc dałam mu jeszcze dwie szanse. Niestety, nic się nie zmieniło.
Tylko jedna obietnica producenta jest zgodna z prawdą - matowanie (i to też nie jakaś super, bo max 2-3h). Po nałożeniu tego podkładu nie należy już używać pudru, ponieważ on sam w sobie ma baaardzo pudrowe wykończenie. Śmiem stwierdzić, że chyba aż za bardzo, gdyż wygląda to trochę teatralnie a nie naturalnie.
Reszta to kit, pic, ściema, kłamstwo i nabijanie klientów w butelkę. Nie ujednolica cery. Wręcz przeciwnie, jeśli sprawnie i szybko nie nałożymy bardzo małej ilości podkładu i jeszcze szybciej nie rozetrzemy, będziemy mieli piękne plamy na całej buzi (no co, przecież każda z nas o tym marzy). Nie tuszuje żadnego rodzaju niedoskonałości nawet w minimalnym stopniu. Trwałość do 16 godzin to również spore przegięcie. Ja, która rzadko mam problem z podkładami, po powrocie wieczorem do domu, nie miałam już go prawie na twarzy (tak, raz odważyłam się z nim wyjść na twarzy gdziekolwiek).
Jeżeli poprzez pomarańczowy kolor, producent rozumie "ożywioną cerę" to brawa za poczucie humoru! Ten podkład, na twarzy zmienia kolor na niezdrową, pomarańczową opaleniznę! Moja twarz wyglądała jakbym spała z głową wsadzoną do solarium. W opakowaniu jest ładny beż a przy kontakcie ze skórą, niesamowicie zmienia odcień, nie dość, że na pomarańczowy, to w dodatku o wiele ciemniejszy.
Plusa daję jedynie za opakowanie, gdyż lubię podkłady w szklanych słoiczkach z pompką.

Podsumowując, ten podkład nie robi nic dobrego na twarzy. Totalnie nic. Jedynie szkodzi. Plamy, brak krycia, pomarańczowa barwa - to nie jest chyba efekt, który chcemy uzyskać. Także jak na podkład kosztujący około 70 zł (standardowo, bez przecen) jest jednym słowem beznadziejny. Ja nie kupiłabym go ponownie nawet za 10 czy 5 zł, ponieważ zaśmiecałby mi tylko niepotrzebnie kosmetyczkę. Nie polecam go nikomu.


Jeżeli macie podobne lub całkiem odmienne odczucia wiążące się z tym podkładem, proszę o opinie w komentarzach, chętnie poczytam ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz